Thursday, August 24, 2006

:)


 Posted by Picasa
Dublin:) Juz nawet rekalmy lokali sa w naszym jezyku:)


 Posted by Picasa

Wednesday, March 29, 2006

11.02.2006 Nasz slub :)

Stalo
 Posted by Picasa

Monday, January 20, 2003

jakbym byl tam przy Tobie teraz, wzialbym Cie w ramiona i nie puscil, az sen przynioslby Ci spokoj i ukojenie tego strasznego bolu jakim jest strata kogos bliskiego, glaskal po golwoie i szeptal slowa otuchy doputy dopoki nie przenioslabys sie do krainy zapomnienia. a gdy rankiem bys sie zbudzila bylbym przy Tobie by zlagodzic zal i smutek bys choc przez chwile przywitala spokoj i trwalbym przy Tobie tak kazdego dnia, az Twoj przyjaciel ktory odszedl, zaczalby Cie odwiedzac w Twych snach i nie straszny juz Ci byl jego brak...
hip hop wszedzie sie wylewa i moj umysl tez zalewa ech nie dajmy sie :(
jestem artx monologowiec taki ze mnie hiphopowiec sam do siebie czesto gadam ale to dlatego ze wiersze w glowie ukladam na poczekaniu, o molestowaniu i freestajlowaniu i zeby nie bylo: o trzepaniu dywanow oczywsicie,dzieki temu - patrzcie jem winogron kiscie nie zamkna mi ust kobiety cwane ani politycy,ani nauczyciele dzicy bede rapowal az swiata kres nastanie i wtedy w koncu mi stanie zegarek,ktory od lat rytm wystukuje tik tak tak niech i on sie popsuje niech sie swiat zatrzyma, szalona lokomotywa co do przodu ciagle gna i na mnie juz nie zaczeka...
bujaka bujaka o jesooo

Monday, December 30, 2002

pieczone jajka, smazone renifery, wysmienite kurczaki zakrapiane oliwa. tysiace prezentow w jednej malej paczuszce i kilometry niepokojacego uczucia systosci w przeddzien nowych czasow - swieta... czas na nic robienie i nie robienie niczego. religjne bzdury plus mile akty ludzkiej dobroci... ale nie o tym pisac mialem, a oczym? o braku perspektyw? nieee oklepane, o dolujacej bezsilnosci?? nieee oklepane takze, a moze o czyms niezobowiazujacym, lekkim, plynnie i czysto wchodzacym w umysl nie trabiac przy tym w neurony jak targowy wieszcz tuz przed zamknieciem bazar... chcialbym i o tym i o tym ale ze nie potrafie, pozostane przy swoim czyli bede pisal o niczym... bo nic to bardzo wiele szczegolnie gdy sie patrzy z perspektywy wszystkiego...

Tuesday, October 08, 2002

<>< <>< ><> <>< ><> <>< <>< . ><> <>< <><
<>< <>< . ><> ><> ><> ><> <><
<>< ><> ><> <>< . <>< ><> <>< ><> ><>
.
.
<>< ><> ><> .
.
>><> .
. <<>< ><>> ><>
<><<< . >>><>
________________________________________________________#_______________________________________________________________________________________________________ OO takie duze oczy mialem gdy je tylko otwarlem... coz sie dziwic zamaist znajomych ksztaltow wypelniajacych przestrzen mojego pokoju widzialem setki morskich zyjatek i bulgoczacy kamien.... ta bajeczna kraina kipiala cala zyciem wogole mnie nie zauwazajac... co dziwniejsze dla mnie po chwili cale to niecodzienne otoczenie tez bylo jak najbardziej normalne i powszednie... Minelo kika sekund a moje cialo samoczynnie podjelo wedrowke do nieznanego mi niestety punktu przeznaczenia...wszystko stalo sie jasne jak wielorybi brzuch gdy tylko minelismy bujna rafe i dwie spiace kalamarnice...Pozostalo sie tylko przywitac....Salem Alejkum panie Kleksie...

Tuesday, August 20, 2002

[-------]snilem na jawie podczas goraczki, ktora byla tylko snem[-------]

Po przebudzeniu nie pamietalem o czym snilem, a szkoda bo snilem o pieknej kobiecie, ktora kochala mnie nad zycie...ooops! ja pamietam o czym snilem! wiec czego w takim razie nie pamietam? Juz wiem nie pamietam tego ze pamietam tresc snu. Na szczescie wszystko sie dobrze skonczylo...Chociaz nie do konca, bo napewno nie skonczylo sie to dobrze dla pieknosci ze snu.Przez to cale zamieszanie utkwila mi w pamieci jej niespotykana wrecz nieziemska uroda, a nic nie wiem po co zyla, gdzie i dlaczego i kim byla... Byla bo po przebudzeniu nigdzie nie moglem jej znalezc ani w kuchni i w lazience, pod zlewozmywakiem i lozkiem, za telwizorem, ktorego nie mam. Gdzie jestes piekna kobieto?

Tuesday, July 23, 2002

--------[wstalem rano o 13]-------

I pierwsza rzecza jaka ujrzalem byla polmetrowej wielkosci szyszka na moim blacie roboczym.... Skad sie wziela? Troche zaskoczny tym faktem zasnalem jeszce na 30 minut po czym obudzilem sie i rzeczowo stwierdzilem brak..... pokoju a szyszka jak to szyszka szyszkowala sie tuz przed moimi oczyma 8 stop od wysokiej sosny tuz obok krzaczka jagod...
Jak obrodzily pomyslalem...